Kościół klasztorny Podwyższenia Krzyża Świętego Radziejów
W niewielkim kujawskim Radziejowie, tuż przy północnej pierzei rynku, stoi jeden z najstarszych franciszkańskich klasztorów w regionie. Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego to nie tylko zabytek architektury gotyckiej, ale przede wszystkim miejsce z prawdziwą historią – fundacja królewska, wotum dziękczynne za zwycięstwo nad Krzyżakami. Świątynia przetrwała pożary, najazdy szwedzkie i lata zapomnienia, by dziś znów tętnić życiem jako sanktuarium maryjne.
Dla miłośników średniowiecznej historii to punkt obowiązkowy na mapie Kujaw. Dla zwykłych turystów – ciekawa przerwa w trasie z możliwością zobaczenia czegoś więcej niż tylko zabytkowych murów.
- gotycka architektura z unikalnymi detalami
- miejsce historycznych wydarzeń
- sanktuarium maryjne o bogatej tradycji
- spokojna atmosfera sprzyjająca medytacji
- bliskość innych atrakcji Kujaw
Królewska fundacja i bitwa pod Płowcami
Historia tego miejsca zaczyna się naprawdę ciekawie. W 1298 roku Władysław Łokietek, wtedy jeszcze książę brzesko-kujawski, obiecał franciszkanom plac przy rynku w Radziejowie pod budowę kościoła i klasztoru. Obietnicę złożył z wdzięczności – podobno to właśnie krakowscy franciszkanie uratowali mu życie, ukrywając go w swoim habicie podczas ucieczki z miasta.
Realizacja planu przeciągnęła się jednak o ponad trzydzieści lat. Łokietek miał ważniejsze sprawy na głowie – walczył o koronę królewską, toczył wojny z Krzyżakami. Dopiero po zwycięskiej bitwie pod Płowcami 27 września 1331 roku, gdy pobił wojska zakonne, wrócił do starej obietnicy.
Kościół i klasztor powstały jeszcze w tym samym roku jako wotum dziękczynne za zwycięstwo. Sprowadzono zakonników z Krakowa, a świątynia otrzymała wezwanie Znalezienia Krzyża Świętego, choć dziś funkcjonuje pod nazwą Podwyższenia Krzyża Świętego.
Według kroniki Jana Długosza Władysław Łokietek podczas ucieczki z Krakowa przebrał się w habit franciszkański. Ta legenda tłumaczy, dlaczego król tak hojnie wspierał zakon braci mniejszych na Kujawach.
Gotycka architektura z historią w tle
Pierwotnie kościół był drewniany. Murowaną, gotycką świątynię wzniesiono później, ale nie zachowały się dokładne daty. Z zewnątrz widać wyraźnie cechy stylu gotyckiego – prostokątna nawa wzmocniona skarpami, prosto zamknięte prezbiterium z cegły układanej w wendyjski wzór.
Szczególną uwagę zwraca ostrołukowy portal w fasadzie zachodniej. To klasyczny gotyk, choć fasada nosi też ślady późniejszych przebudów – neobarokowe szczyty dodano dopiero w latach trzydziestych XX wieku.
Kościół nie miał łatwego życia. Pożar w 1610 roku, potem najazd szwedzki w 1657. Wtedy właśnie większość z dwudziestu czterech zakonników opuściła Radziejów w obawie przed wojskami. Dwóch braci zostało – Szwedzi zamordowali ich i spalili razem z kościołem, klasztorem i czczonym przez miejscową ludność cudownym obrazem Matki Bożej. Dopiero gwardian Baltazar Klonowicz odbudował część kompleksu w ciągu kolejnych sześciu lat.
Kolejna duża przebudowa miała miejsce w 1930 roku. Wtedy wydzielono nawę boczną od strony południowej i przykryto wnętrze sklepieniem kryształowym. To dość nietypowe rozwiązanie, ale sprawia, że wnętrze ma swój charakterystyczny klimat.
Wnętrze kościoła – co warto zobaczyć
Wchodząc do środka, od razu rzuca się w oczy sklepienie kryształowe podparte filarami. Między nawami widać ostrołukowe arkady, a od strony północnej duże filary przyścienne tworzą wnęki na boczne ołtarze.
Najcenniejszym elementem wyposażenia jest późnorenesansowa ambona z około 1600 roku. Wieńczy ją baldachim z figurą świętego Franciszka – pięknie zachowany zabytek, który przetrwał wszystkie zawieruchy dziejowe. Amboną zajmował się osobiście ojciec Stanisław Siergiej, który na początku XXI wieku doprowadził do restauracji wszystkich ołtarzy w świątyni.
Ołtarze są w większości rokokowe, choć ołtarz główny zawiera barokowy krucyfiks z początku XVII wieku. Nad tęczą prezbiterium wisi kolejny barokowy krucyfiks, wykonany na przełomie XVII i XVIII stulecia. Całość tworzy spójną, choć wielowarstwową kompozycję – tu gotyk, tam renesans, gdzie indziej barok i rokoko.
W czasie najazdu szwedzkiego spłonął cudowny obraz Matki Bożej, który był szczególnie czczony przez mieszkańców Radziejowa. Współczesne sanktuarium maryjne nawiązuje do tej tradycji – w 2015 roku obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy został uroczyście ukoronowany.
Sanktuarium maryjne i współczesność
W 2014 roku biskup włocławski Wiesław Alojzy Mering podniósł kościół do rangi sanktuarium maryjnego. Rok później, podczas uroczystej procesji na rynku w Radziejowie, ukoronowano obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. To żywe sanktuarium, nie tylko zabytek – odbywają się tu pielgrzymki, odpusty, nabożeństwa.
Franciszkanie prowadzą przy klasztorze kilka ciekawych inicjatyw. Pod koniec 2003 roku otwarto myjnię samochodową, z której dochody przeznaczane są na utrzymanie stołówki dla najuboższych mieszkańców Radziejowa i okolic. To praktyczna realizacja franciszkańskiego ducha służby.
Zwierzyniec świętego Franciszka – niespodzianka dla dzieci
W 2000 roku w klasztornym ogrodzie rozpoczęto hodowlę pawi. Z czasem dołączyły strusie emu, bażanty, papugi. Powstał tak zwany Zwierzyniec świętego Franciszka – miejsce, gdzie można zobaczyć egzotyczne ptaki i poczuć trochę franciszkańskiej miłości do stworzeń.
To doskonały punkt programu dla rodzin z dziećmi. Po zwiedzeniu kościoła warto zajrzeć do ogrodu – dzieci będą zachwycone, a dorośli docenią pomysł na połączenie tradycji zakonnej z edukacją ekologiczną.
W ogrodzie stoi też duży brązowy pomnik Jana Pawła II, odsłonięty w 2005 roku. Miejsce idealne na chwilę odpoczynku po zwiedzaniu.
Hodowla pawi w klasztornym ogrodzie to nawiązanie do postaci świętego Franciszka z Asyżu, patrona ekologów i miłośnika wszelkich stworzeń. Zakonnicy traktują zwierzyniec jako przestrzeń kontaktu z przyrodą i edukacji.
Dla kogo jest ten kościół?
Przede wszystkim dla miłośników historii średniowiecznej i architektury sakralnej. Gotyckie mury, renesansowa ambona, barokowe ołtarze – to miejsce, gdzie warstwy historii nachodziły na siebie przez wieki. Jeśli interesuje cię dziedzictwo Władysława Łokietka i średniowieczne Kujawy, koniecznie się tu zatrzymaj.
Rodziny z dziećmi docenią zwierzyniec – pawie i strusie emu robią wrażenie, a dzieci mogą się trochę pobiegać po ogrodzie klasztornym. To nie jest wielka atrakcja typu park rozrywki, ale miłe urozmaicenie zwiedzania.
Pielgrzymi znajdą tu żywe sanktuarium maryjne z czczonym obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Nabożeństwa, możliwość spowiedzi, cisza do modlitwy – wszystko na miejscu.
Informacje praktyczne – jak zwiedzać
Kościół znajduje się przy ulicy Franciszkańskiej, tuż przy północnej pierzei rynku w Radziejowie. Dojazd samochodem nie stanowi problemu – Radziejów leży przy drodze wojewódzkiej 266 łączącej Włocławek z Koninem. Parking można znaleźć przy rynku lub w pobliskich uliczkach.
Jako czynny kościół parafialny świątynia jest otwarta codziennie, głównie w godzinach nabożeństw. Najlepiej przyjechać w ciągu dnia, kiedy można spokojnie zwiedzić wnętrze i obejrzeć detale wyposażenia. Jeśli chcesz zobaczyć zwierzyniec w ogrodzie klasztornym, warto zapytać w zakrystii o możliwość wejścia – zakonnicy zazwyczaj chętnie pokazują swoją hodowlę.
Wstęp do kościoła jest bezpłatny, choć mile widziana jest ofiara na utrzymanie zabytku. Zwiedzanie zajmie około 30-45 minut, jeśli dołożysz spacer po ogrodzie z pawiami – spokojnie godzinę.
W okolicy warto zobaczyć jeszcze rynek w Radziejowie z ratuszem oraz Muzeum Ziemi Radziejowskiej. Jeśli planujesz dłuższy pobyt na Kujawach, kościół franciszkanów doskonale wpisuje się w trasę obejmującą Włocławek, Kruszwicę czy Inowrocław.
Adres: ul. Franciszkańska, Radziejów
Wstęp: bezpłatny (ofiara mile widziana)
Czas zwiedzania: 45-60 minut
Parking: przy rynku lub w pobliskich ulicach
Dostępność: codziennie, najlepiej w godzinach dziennych
